Souvenirs from my travels

Image

One of many pleasures connected to traveling, right after culinary adventures, is purchasing cosmetics unavailable in Poland. I like to please myself with a small and original beauty which will remind me of holidays.

Usually these are lip balms. They’re rather cheap and bring a lot of joy.

Image

In the photo you can see two purchases form Ireland – American lip and body balm Badger with a lovely tangerine scent and an Australian strawberry lip butter MooGoo. In the middle a delicate butter by Yes To Carrots right from Hamburg.

I’ll start from the end. Yes to Inc. is a company comig from Israel (for some reason they hide this information, however, the first products I used were labelled “made in Israel”), which quickly moved to USA. Today there are at least four series: Yest to Carrots, Tomatoes, Cucumbers, Blueberries etc. My top product is a carrot butter, extremely rich with a beautiful sweet smell. However, the lip butter is totally ordinary. I won’t buy it again, but I’ll come back to the butter for sure. As far as I know, the cosmetics are available in Europe in Sephora shops, but they are two times more expensive than in pharmacies around the UK or Ireland (10-12 euros). The prices in the USA are also reasonable.

Tangerine Badger is my first encounter with this company, which offers all kinds of cosmetics, however, on the European continent most popular are cute metal boxes filled with various balms with multiple functions. There are options for the whole body, for sore joints, insect repellents etc. Lip balms are also available in traditional stick form, and all of this is purely magnetic because of a cute badger advertising the company with its face. My tangerine breeze works great in winter and dry interiors.

Image

MooGoo comes from Australia and many of their cosmetics are based on milk. Therefore, these are not vegan products.

Image

The lipstick is edible as all ingredients can be consumed. The taste is subtle (it’s actually difficult to feel the strawberry,) the scent trully realistic and the color hardly noticeable. The ingredients include sweet almond oil, jojoba, shea butter, vitamin e. The color comes from a beetroot extract. I highly recommend this product.

To the collection I’m adding a colored lip crayon by Alverde

Image

Alverde is a certified company belonging to a German cosmetic shops chain DM. I wrote about hair care produced by them.

The lip color has a nice pink shade, but it’s quite hard and dry. For this reason, I use a lip balm before or after application. Unfortunately, it causes the color to fade faster. However, being aware of how much lipstick is consumed by an average woman definitely encourages the use of healthy lip colors, no matter how long lasting.

Alverde is the best as far as body care. Balms, lotions, milk, oils are true miracles with fantastic ingredients, pleasant textures, pretty scents and brilliant properties. Moreover, the’re cheap. That’s why whenever I’m in Berlin or Hamburg I get a big supply. Facial care is also interesting. My last discovery is a face scrub good for everyday use. It has small, rough but not sharp grains which I like most.

Image

One more MooGoo to finish. This time a soap. The brand new version includes buttermilk. I’m also finishing the oatmeal and honey one. The bars are very nice in use, don’t dry too much, but it’s still soap and with my dry skin I need some lotion afterwards.

Image

If you travel, I encourage experimenting. You can often find interesting organic and certified products, which can enrich your care.

Here’s a list of links for the companies’ websites:

http://www.badgerbalm.com/

http://moogoo.com.au/

http://www.yestocarrots.com/

http://www.dm.de/de_homepage/alverde_home/

Have fun with cosmetic adventures and give me a hint if you discovered something extraordinary!

Advertisements

Suweniry z wycieczek

Image

Przyjemnością numer dwa, zaraz po kulinarnych eksperymentach w lokalnych restauracjach podczas zagranicznych podróży, jest zaopatrywanie się w niedostępne w Polsce kosmetyki. Lubię sobie strzelić jakiś oryginalny drobiazg i używając go wspominać cudowne dni urlopowe.

Najczęściej są to mazidełka do ust. Nie jest to wielki wydatek, a sprawia dużo radości.

Image

Na zdjęciu widać dwa ostatnie nabytki przywiezione z Irlandii – amerykański balsam do ust i ciała Badger o przecudownym zapachu mandarynki oraz australijską pomadkę truskawkową MooGoo. W środku natomiast delikatny sztyft Yes To Carrots zakupiony w Hamburgu.

Zacznę od końca. Yes to Inc. to firma pochodząca z Izraela, która szybko przeniosła się do USA (co z jakiegoś powodu skrzętnie ukrywają; ja jednak znam te kosmetyki jeszcze z czasów kiedy były produkowane w Izraelu, co odnotowywano na etykiecie). Dziś w jej skład wchodzą serie Yest to Carrots, Tomatoes, Cucumbers, Blueberries etc. Dla mnie hitem wsmarowanym w ciało w ilości kilku opakowań jest marchewkowe, niezwykle bogate masło do ciała o ślicznym słodkawym zapachu. Pomadka jest jednak zwykła do bólu. Nie skuszę się na nią ponownie, ale do masła wrócę na pewno. Owszem, kosmetyki są dostępne w Sephorze, ale dokładnie dwa razy drożej niż na wyspach. Słoik masła w Sephorze kosztuje ponad 80 zł zamiast 10-12 euro.

Mandarynkowy Badger to moja pierwsza przygoda z tą firmą, która ma w swojej ofercie pełną gamę kosmetyków, jednak na naszym kontynencie najczęściej kupić można urocze metalowe pudełeczka wypełnione różnorodnymi maziami o wielu funkcjach. Mamy opcje do wcierania w całe ciało, na obolałe stawy, przeciw owadom itp. Specyfiki do ust dostępne są też w sztyftach, a wszystko to przyciąga uwagę dzięki słodkiemu borsukowi użyczającemu firmie swojego pyszczka. Moja mandarynkowa bryza sprawdza się doskonale na zimnie i w suchych pomieszczeniach.

Image

MooGoo pochodzi z Australii i wiele swoich kosmetyków opiera na mleku. Nie są to więc produkty wegańskie.

Image

Pomadka jest jadalna, co oznacza, że wszystkie zawarte w niej składniki można spokojnie zjeść. Smak jest bardzo subtelny, (w sumie trudno tę truskawkę poczuć), zapach wybitnie realistyczny, a kolor prawie niewidoczny. Jednak właściwości pielęgnacyjne na piątkę. Mamy tu olejek ze słodkich migdałów, jojobę, masło shea, witaminę e, a koloru nadaje ekstrakt z buraka. Polecam.

Do kolekcji zdrowych pomadek dołożę jeszcze kolorową kredkę Alverde.

Image

Alverde to certyfikowana firma należąca do niemieckiej sieci drogerii DM. Omawiałam już produkowane przez nich kosmetyki do włosów.

Pomadka ma ładny różowy kolor, jednak jest dość twarda i sucha. Dlatego przed i/lub po nałożeniu stosuję balsam do ust. Niestety skraca to trwałość kredki. Jednak świadomość ile kobieta w swoim życiu zjada szminek i podobnych produktów stanowczo zachęca do stosowania zdrowych pomadek.

Alverde jest dla mnie potęgą jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji ciała. Balsamy, mleczka, masła i olejki tej firmy to prawdziwe cuda o świetnych składach, przyjemnych konsystencjach, ładnych zapachach i doskonałych właściwościach. Do tego są tanie. Dlatego zawsze podczas pobytu w Berlinie czy Hamburgu robię zapasy. Pielęgnacja twarzy też jest ciekawa. Moim ostatnim odkryciem jest fajny peeling do twarzy nadający się do częstego stosowania. Ma małe szorstkie, ale nie ostre drobinki, takie jakie lubię najbardziej.

Image

Na koniec jeszcze jedno MooGoo. Tym razem mydełko. Świeżo zakupiona wersja jest z maślanką. Mam jeszcze na wykończeniu mydło z płatkami owsianymi i miodem. Są bardzo przyjemne w użyciu, nie wysuszają jakoś specjalnie, ale jednak przy tak suchej skórze jak moja,  bez smarowidła po kąpieli się nie da.

Image

Jeśli podróżujecie zachęcam do eksperymentowania. Często można znaleźć ciekawe organiczne i certyfikowane produkty, które będą dla nas urozmaiceniem i odskocznią od codzienności.

Załączam linki do stron firm:

http://www.badgerbalm.com/

http://moogoo.com.au/

http://www.yestocarrots.com/

http://www.dm.de/de_homepage/alverde_home/

Jeśli macie swoje odkrycia z zagranicy, hity, które zamawiacie lub prosicie przyjaciół o przywiezienie, napiszcie!

Archiwum