O sprzątaniu czyli o mojej miłości do pewnej żaby.

Mawiają ludzie, że soda i ocet najlepsze są. Dlaczego więc ja, zapalona przyjaciółka przyrody nie używam? Odpowiedź jest prosta. Jestem tak leniwa, że nie chce mi się samej mieszać. O ileż prostsze jest sięgnięcie po butelkę z gotowcem i psiknięcie. Owszem, próbowałam. W różnych proporcjach, w różnych celach, zgodnie z zaleceniami Perfekcyjnej Pani Domu (tej oryginalnej). I co? I nic. Okazuje się, że do mieszanek z sody, octu, soli i cytrynki trzeba czasu i cierpliwości (nie posiadam) oraz pary w rękach (miewam). Czyli dla mnie za dużo. Są to sposoby za pewne dobre i zdecydowanie eko, ale nie dla leniwych, zabieganych i lubiących szybkie rozwiązania. Dlatego zdecydowałam się na gotowe środki ekologiczne, których ku mej radości coraz więcej.

Jest w czym wybierać. Do niedawna tylko w internecie i za dużą kasę, a jak wiadomo ceny odstraszają i skutecznie, mimo najszczerszych chęci, uniemożliwiają rozwój ekologa sprzątającego. Ale moda na eko działa. Cieszmy się ludzie, bo można wreszcie sprzątać z czystym sumieniem i zachowują zdrowie.

Żaba. Wspomniany dziś Kermit jest żabą i uwielbiam go, ale żaba, która mieszka u mnie w wielu egzemplarzach to Frosch (czyli żaba). Niemiecka firma powstała w 1986 roku i jest pionierem w dziedzinie środków czystości. Produkty są świetne i w przystępnych cenach. Naturalne składniki pochodzenia roślinnego, zero fosfatów, formaldehydu i innych okropieństw, dbałość o środowisko podczas produkcji – elegancko.

Aktualnie posiadam płyn do naczyń, mleczko i mój hit – płyn psik psik na bazie sody. Master sprzątania w kuchni i wszędzie indziej. Do kupienia w supermarketach i Rossmannie.Image

Ostatnio Rossmann w swojej serii Domol wprowadził eko produkty. Dziwne, że dopiero teraz, biorąc pod uwagę fakt, że Niemcy przodują w bio biznesie. Mój pierwszy produkt to WC płyn. Jeśli zdecydujecie się go wypróbować możecie być pewni, że efekty takie jak płacz, duszności, wyżeranie mózgu i ogólny rozpad organizmu nie grożą nic a nic. Odstawcie więc te swoje domestosy i inne wc kaczki. Czas na kibel czysty inaczej. Zasada “jak boli, to znaczy, że działa” nie ma prawa bytu. Chyba że żyjecie za karę i lubicie się umęczać.

Image

Polacy nie gęsi i swoje produkty mają też. Np. Gold Drop. Używam płynu uniwersalnego i psik do okien. Działają, pachną ładnie, nienachalnie. Nic dodać, nic ująć. No i starczają na wieki biorąc pod uwagę częstotliwość mycia okien czy podłóg.

Image

Domol i Gold Drop posiadają certyfikat Ecolabel ustanowiony przez Komisję Europejską. Certyfikat odnosi się do całego cyklu produkcyjnego począwszy od pozyskiwania surowców, poprzez produkcję, opakowania, dystrybucję, aż po użycie i ostateczną likwidację (biodegradacja i recykling).

Image

Wypróbowałam też jeden czyścik łazienkowy belgijskiej firmy Ecover. W przeciwieństwie do Domola czy Gold Drop, które mają też konwencjonalne produkty, ten producent, tak jak Frosch, dba o środowisko totalnie. Sam środek nie pachnie jakoś szczególnie fajnie, ale spełnia oczekiwania.

Image

Na koniec jeszcze raz Frosch. Żaba u mnie pierze. Proszki i płyny zmiękczające odeszły w niepamięć. Zapasy robię w Niemczech, bo u nas opakowań uzupełniających nie uświadczysz. Ja jestem zadowolona do tego stopnia, że używam tych płynów od lat. Istnieje kilka wariantów: kolor, cytrynka do białych, aloe oraz specjalny do wełny i delikatnych. Nie mogę powiedzieć, jak poradziłyby sobie z ubrankami dziecka czy bardzo brudnymi ciuchami roboczymi, ale dla osób niedzieciatych i nie brudzących się za bardzo są naprawdę świetne. Ubrania są czyste, nie pachną za bardzo niczym i mi to dopowiada, ładnie się prasują, nie elektryzują się. Szczerze polecam.Image

Oto i moja kolekcja. Nadmienię, że warto w tego typu środki inwestować nie tylko dla środowiska, ale i dla własnego zdrowia. I nie lać hektolitrami, bo nie ma takiej potrzeby. Ponadto, w wielu przypadkach wystarczy mokra szmata. O czym następnym razem w cyklu “a posprzątam, bo czasem warto sobie zrobić przerwę w pracy/ lenistwie/ czytaniu Camilli Lackberg etc.”

Advertisements

About Ola D.

I'm into being ecofriendly and everything bio and organic. Not obsessed yet, trying to be reasonable.

2 responses to “O sprzątaniu czyli o mojej miłości do pewnej żaby.

  1. Posiadam ekologiczny Domol do WC od soboty, został wypróbowany i działa dobrze, usuwa kamień i przebarwienia i nie śmierdzi chemią

  2. Ola

    Brak drażniącego zapachu to plus dla wszystkich, ale na pewno dla alergików, małych dzieci i psów.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Archiwum

%d bloggers like this: